To pytanie słyszałam już naprawdę wiele razy. I wcale mnie to nie dziwi.
Po dwóch kreskach na teście nagle okazuje się, że poza samym byciem w ciąży masz jeszcze całkiem sporo rzeczy do „ogarnięcia”. Szkoła rodzenia. Fizjoterapia uroginekologiczna. Ćwiczenia dla ciężarnych. Przygotowanie do porodu. Wyprawka. Oddech. Dno miednicy. Masaż krocza. I oczywiście dobrze byłoby jeszcze wiedzieć, kiedy dokładnie każdą z tych rzeczy zacząć, żeby przypadkiem nie przegapić najlepszego momentu.
Żyjemy też w czasach, w których mamy dostęp do ogromnej ilości wiedzy i trudno nie ulec pokusie, żeby wykorzystać ją maksymalnie. Skoro mogę zrobić coś, żeby lepiej przygotować się do porodu, to chcę to zrobić. Skoro mogę zadbać o swoje ciało, to chcę wiedzieć jak. A jeśli do tej pory aktywność fizyczna była ważną częścią Twojego życia, dochodzi jeszcze jedno pytanie: jak teraz połączyć te dwa światy?
Problem w tym, że więcej informacji nie zawsze oznacza więcej spokoju. Badania pokazują, że kobiety w ciąży bardzo często szukają wiedzy w internecie, a korzystanie z internetowych źródeł informacji może wiązać się z większym poziomem lęku związanego z ciążą. Nie chodzi więc o to, żeby wiedzieć wszystko. Bardziej o to, żeby wiedzieć, co z tej całej wiedzy ma znaczenie właśnie dla Ciebie.
Nic więc dziwnego, że temat jest gorący.
Pytania padają, więc odpowiadam.
Jeśli lubisz odpowiedzi w wersji skompresowanej
Przyjdź wtedy, kiedy czujesz, że tego potrzebujesz.
Naprawdę.
Nie ma jednej uniwersalnej medycznej rekomendacji, która mówiłaby, że pierwsza wizyta u fizjoterapeuty uroginekologicznego powinna odbyć się dokładnie w 12., 16. czy 20. tygodniu ciąży.
Sam tydzień ciąży nie jest automatycznie wskazaniem ani przeciwwskazaniem do konsultacji fizjoterapeutycznej czy pracy przygotowującej do porodu. Zakres pracy zawsze trzeba oczywiście dopasować do przebiegu ciąży, Twojego samopoczucia oraz ewentualnych przeciwwskazań medycznych.
Możesz przyjść w pierwszym trymestrze.
Jeśli trafisz do mnie dopiero w drugim, nadal możemy zrobić bardzo dużo i absolutnie nie oznacza to, że „straciłaś” pierwsze trzy miesiące.
Jeśli jesteś już w trzecim trymestrze, również nie jest za późno.
Odpowiedź jest więc trochę banalna i, co ważne, nie ma w niej żadnego haczyka: im wcześniej przyjdziesz, tym wcześniej zdobędziesz wiedzę, którą możesz spokojnie wykorzystywać przez kolejne miesiące. Ale nigdy nie jest za późno.
Zdarzyło mi się przyjmować pacjentkę na pierwszej wizycie w 36. tygodniu ciąży. Nie miałyśmy przed sobą pół roku przygotowań, a mimo to udało się z tej wizyty wyciągnąć naprawdę dużo. Pacjentka wyszła z niej z konkretną wiedzą i poczuciem, że ten czas został dobrze wykorzystany.
Gdybym jednak miała wskazać mój ulubiony moment
Z mojej perspektywy najlepiej wykorzystujemy potencjał naszej współpracy, kiedy spotykamy się na początku drugiego trymestru.
Nie dlatego, że wcześniej czegoś „nie wolno”. Bardziej dlatego, że dla wielu kobiet właśnie wtedy pojawia się trochę więcej spokoju.
Pierwsze tygodnie są już za Tobą. Często łatwiej wtedy złapać oddech, uporządkować myśli i zacząć patrzeć trochę dalej niż tylko na najbliższy tydzień. To dobry moment, żeby porozmawiać o tym, jak chcesz przejść przez kolejne miesiące i czego właściwie potrzebujesz.
Możemy przyjrzeć się Twojej aktywności, zastanowić się, jak ją prowadzić wraz ze zmieniającym się ciałem, sprawdzić, czy pojawiają się już jakieś dolegliwości i zaplanować przygotowanie do porodu.
Nie chodzi jednak o to, żeby rozpisać Ci kolejną tabelkę z zadaniami na następne pół roku.
Wręcz przeciwnie.
Chcę, żebyś po takiej wizycie wiedziała, co w Twoim przypadku naprawdę ma znaczenie, a czym nie musisz się zajmować tylko dlatego, że ktoś powiedział, że „każda ciężarna powinna”.
Bo ciąża nie oznacza, że od tej chwili jesteś wyłącznie mamą
To jest dla mnie bardzo ważne.
Od początku współpracy staram się przypominać kobietom, że ich ciało, komfort i samopoczucie nie stają się mniej ważne tylko dlatego, że są w ciąży.
Oczywiście zdrowie i bezpieczeństwo dziecka są ogromnie ważne. Ale Ty również jesteś ważna.
To, czy możesz swobodnie chodzić, ćwiczyć, spać, pracować, bawić się ze starszym dzieckiem albo po prostu przejść dzień bez bólu, ma znaczenie.
Podobnie jest później, po porodzie. Nie interesuje mnie podejście, w którym kobieta znika gdzieś za rolą mamy, a jej własne ciało ma po prostu „dać radę”.
Dlatego podczas wizyty patrzymy także na Ciebie.
Jeśli bolą Cię plecy, pojawiły się dolegliwości w obrębie miednicy, nietrzymanie moczu, uczucie ciężkości albo po prostu masz wrażenie, że Twoje ciało zaczyna funkcjonować inaczej niż dotychczas, możemy się tym zająć.
Badania dotyczące bólu dolnego odcinka kręgosłupa i obręczy miednicznej w ciąży pokazują, że odpowiednio dobrana aktywność i interwencje fizjoterapeutyczne mogą zmniejszać nasilenie bólu i poprawiać funkcjonowanie. Nie ma więc sensu zakładać, że każdą taką dolegliwość trzeba po prostu przeczekać do porodu.
A jeśli nic Cię nie boli? Też w porządku. Wtedy mamy przestrzeń, żeby skupić się na ruchu, komforcie i przygotowaniu do kolejnych etapów ciąży oraz porodu.
A jeśli jesteś dopiero w 7. tygodniu?
To też nie jest „za wcześnie”.
Pierwszy trymestr dla wielu kobiet jest specyficznym czasem. Z jednej strony brzuch jeszcze często nie zdradza ciąży, z drugiej w organizmie dzieje się już bardzo dużo.
Możesz być bardziej zmęczona, senna, gorzej tolerować dotychczasową aktywność albo po prostu nie wiedzieć, co z tego, co robiłaś wcześniej, nadal ma sens.
Sam pierwszy trymestr nie oznacza jednak automatycznie, że powinnaś zrezygnować z ruchu. Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Sportowej zalecają kobietom z prawidłowo przebiegającą ciążą regularną aktywność przez cały okres ciąży. Docelowo jest to co najmniej 150 minut umiarkowanej aktywności tygodniowo, rozłożonej na co najmniej trzy dni, oczywiście przy braku przeciwwskazań i z uwzględnieniem samopoczucia.
Dostępne badania nie wskazują też, żeby umiarkowana aktywność fizyczna u kobiet bez przeciwwskazań zwiększała ryzyko poronienia.
Na tym etapie fizjoterapia może być po prostu spokojniejsza. Możemy porozmawiać o ruchu, regeneracji, adaptacji organizmu do ciąży i rozwiać pierwsze wątpliwości.
Jeśli jesteś wcześniej, ale masz już konkretne pytania, boli Cię kręgosłup, bardzo męczą Cię mdłości albo czujesz, że potrzebujesz wsparcia w znalezieniu aktywności, którą dobrze tolerujesz, nie musisz czekać do drugiego trymestru.
Przy bardzo nasilonych nudnościach i wymiotach fizjoterapia nie zastępuje opieki położniczej. Istnieją natomiast badania nad niefarmakologicznymi metodami wspomagającymi, między innymi akupresurą, które wskazują na możliwe zmniejszenie nasilenia nudności i wymiotów w ciąży. Jeśli jednak masz trudność z przyjmowaniem płynów, objawy odwodnienia albo tracisz masę ciała, przede wszystkim skontaktuj się z lekarzem lub położną.
Nie musisz też zaczynać od intensywnego „przygotowania do porodu”. Masz na to czas.
A jeśli jesteś już w 33. tygodniu?
Też przyjdź.
Wciąż możemy bardzo dobrze wykorzystać ten czas.
Możemy pracować nad komfortem tkanek, ruchem miednicy, oddechem, pozycjami porodowymi i tym, jak możesz korzystać ze swojego ciała w czasie porodu.
Możemy też przećwiczyć pozycje w asyście partnera, tak żebyście nie poznawali ich pierwszy raz dopiero na sali porodowej.
Kilka tygodni to mniej niż kilka miesięcy, ale zdecydowanie nie oznacza „za późno”.
I jeszcze jedno: nie potrzebujesz kolejnej listy obowiązków
Chyba najważniejsze jest dla mnie to, żeby fizjoterapia w ciąży nie stała się kolejnym punktem na liście rzeczy, które musisz zrobić, żeby być „dobrze przygotowaną”.
Nie chcę dokładać Ci kolejnego rytuału, zestawu ćwiczeń do wykonania rano i wieczorem ani przypominać, że jeszcze czegoś nie zrobiłaś.
Dużo bardziej zależy mi na tym, żebyś zrozumiała, co dzieje się z Twoim ciałem.
Bo kiedy rozumiesz logikę, wiele rzeczy zaczyna dziać się naturalnie. Codzienny ruch może być częścią przygotowania. Zmiana pozycji może być ćwiczeniem. Spacer może być aktywnością. Nie każda rzecz wymaga maty, specjalnego stroju i kolejnych trzydziestu minut wyciętych z dnia.
Masz wystarczająco dużo rzeczy, o których trzeba pamiętać.
Moim zadaniem nie jest dorzucić Ci następne.
Moim zadaniem jest pomóc Ci wybrać te, które naprawdę mają znaczenie dla Ciebie.
Nadal nie wiesz, czy to już jest dobry moment?
Odpowiedz sobie na kilka pytań.
- Czy coś w Twoim ciele zaczęło Ci przeszkadzać albo ograniczać Cię w codziennym funkcjonowaniu?
- Czy bolą Cię plecy, miednica, spojenie łonowe albo pojawiły się inne dolegliwości, z którymi nie wiesz, co zrobić?
- Czy przestałaś ćwiczyć albo ruszać się tak jak wcześniej, bo boisz się, że możesz sobie lub dziecku zaszkodzić?
- Czy masz wątpliwości, jak prowadzić swoją aktywność w ciąży i co z tego, co robiłaś wcześniej, nadal ma sens?
- Czy chciałabyś przygotować się do porodu, ale nie wiesz, od czego zacząć i co naprawdę będzie Ci potrzebne?
- Czy masz wrażenie, że przeczytałaś już dziesiątki porad, ale zamiast większej pewności masz jeszcze większy chaos?
- Czy chciałabyś lepiej zrozumieć, co dzieje się teraz z Twoim ciałem, zamiast po prostu wykonywać kolejne zalecone ćwiczenia?
- Czy czujesz, że potrzebujesz rozmowy z kimś, kto pomoże Ci oddzielić rzeczy ważne od tych, którymi na razie naprawdę nie musisz się zajmować?
Jeśli na któreś z tych pytań odpowiadasz „tak”, prawdopodobnie jest już coś, czym możemy się zająć.
Nie oznacza to, że potrzebujesz terapii raz w tygodniu przez całą ciążę. Czasem wystarczy jedna konsultacja, żeby uporządkować temat, odpowiedzieć na pytania i dać Ci poczucie, że wiesz, co robić dalej.
Czyli kiedy najlepiej przyjść?
Kiedy czujesz potrzebę.
Jeżeli chcesz wykorzystać możliwie dużo czasu na świadome prowadzenie aktywności i przygotowanie do porodu, początek drugiego trymestru jest z mojej perspektywy bardzo dobrym momentem.
Jeśli jesteś wcześniej, ale masz już konkretne wątpliwości, boli Cię kręgosłup, bardzo męczą Cię mdłości albo po prostu czujesz, że potrzebujesz wsparcia i uporządkowania tego, co dzieje się z Twoim ciałem, nie musisz czekać do drugiego trymestru. Już wtedy możemy zastanowić się, czego rzeczywiście potrzebujesz i dostosować pracę do etapu ciąży, na którym jesteś.
Jeśli jesteś później, wykorzystamy czas, który mamy.
Nie ma tutaj terminu, którego przekroczenie zamyka Ci drzwi.
A czym właściwie różni się praca z fizjoterapeutą w pierwszym, drugim i trzecim trymestrze i co możemy robić podczas takich wizyt? To zostawię na kolejny tekst, bo ten temat zdecydowanie zasługuje na więcej niż jeden akapit.
Bibliografia
Kwiatkowska E, Kajdy A, Sikora-Szubert A, et al. Polish Society of Gynecologists and Obstetricians (PTGiP) and Polish Society of Sports Medicine (PTMS) recommendations on physical activity during pregnancy and the postpartum period. Ginekologia Polska. 2023. doi:10.5603/GP.a2023.0080.
Davenport MH, Kathol AJ, Mottola MF, et al. Prenatal exercise is not associated with fetal mortality: a systematic review and meta-analysis. British Journal of Sports Medicine. 2019;53(2):108-115. doi:10.1136/bjsports-2018-099773.
Davenport MH, Marchand AA, Mottola MF, et al. Exercise for the prevention and treatment of low back, pelvic girdle and lumbopelvic pain during pregnancy: a systematic review and meta-analysis. British Journal of Sports Medicine. 2019. PMID: 30337344.
Ho SSM, Yu WWM, Lao TT, Chow DHK, Chung JWY, Li Y. Does antenatal physical therapy for pregnant women with low back pain or pelvic pain improve functional outcomes? A systematic review. Acta Obstetricia et Gynecologica Scandinavica. 2012. PMID: 22583125.
Gong J, Gu D, Wang H, et al. Effect of acupressure in nausea and vomiting treatment during pregnancy: A meta-analysis. Explore. 2024;20(1):17-26. PMID: 37544832.
Geusens F, Skalkidou A. A two-wave survey study examining the impact of different sources of pregnancy information on pregnancy-related anxiety among Swedish women. European Journal of Midwifery. 2025. PMID: 39830436.